Radio Szczecin – Audycja na wieczór

Dzisiaj na antenie Radia Szczecin odbyła się rozmowa zaproszonych gości:

harcmistrzyni Eliza Gilewska – komendant Chorągwi Zachodniopomorskiej Związku Harcerstwa Polskiego
harcmistrz Krzysztof Kujawski – z-ca komendanta Chorągwi Zachodniopomorskiej Związku Harcerstwa Polskiego
przewodniczka Maria Tomaszewska - Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej
przewodnik Michał Dąbrowski - Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej.

Przedstawiciele organizacji harcerskich dyskutowali m.in. o roli harcerstwa we współczesnym świecie, czy harcerstwo nadal jest aktualne i atrakcyjne dla młodych ludzi.

Rozmowa rozpoczęła się od zwrócenia uwagi na zmiany jakie pojawiły się w harcerstwie.

- Wszystko co robimy służy, żeby wychować porządnego człowieka, który sobie w życiu poradzi - stwierdza z-ca komendanta Chorągwi Zachodniopomorskie ZHP.

Pwd. Maria Tomaszewska na pytanie w jaki sposób i dlaczego została harcerką, odpowiedziała że dostała się do harcerstwa dzięki czytaniu książek, w których bohaterami byli harcerze i w ten sposób zamarzyła, żeby zostać harcerką. Szybko nadarzyła się ku temu okazja, ponieważ harcerki pojawiły się w jej szkole i zaprosiły na pierwszą zbiórkę.

- Do harcerstwa poszłam, ponieważ szukałam przygody (...) i moim wielkim marzeniem było zostanie harcerką, dlatego przyszłam do ZHR - wspomina pwd. Maria Tomaszewska.

Pwd. Michał Dąbrowski, jak przyznaje, do harcerstwa trafił przypadkiem. Nigdy wcześniej nie miał styczności z harcerstwem i żył wieloma stereotypami o harcerstwie, które w niedługim czasie okazały się mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością.

- Harcerstwo jest obecnie czymś, czego bardzo stereotypy się trzymają (...) Taki prosty stereotyp, taki żart o harcerzach jedzących szyszki, bardzo lubimy go przytaczać ponieważ bardzo dobrze on pokazuje, jak bardzo właśnie harcerstwo jest z tymi stereotypami kojarzone i w zasadzie bardzo często nic ponad te stereotypy o samych harcerzach nie wiemy nic więcej.

Jak sam druh Michał przyznaje, jego myślenie o harcerstwie zmieniło się o 360 stopni, gdy został zastępowym i dostał pierwsze poważne zadania.

- Za pomocą, na początku takich prostych zadań (...) już uczyłem się bardzo wiele i dopiero z czasem zaczynałem rozumieć jak wiele właśnie już w tym etapie się uczyłem i jak bardzo się to różniło od tego mojego początkowego postrzegania harcerstwa jako zwykłej zabawy. Dało mi to wiele więcej niż się spodziewałem.


Młodzież obecnie trafia do harcerstwa po trochu dzięki swoim rodzicom. Harcerstwo obecnie stało się miejscem, w którym są wychowywani kreowani przyszli dyrektorzy, prezydenci.

- Harcerstwo jest miejscem, w którym tak naprawdę kreujemy przyszłe oblicze Polski i to jest takie miejsce w świecie, które pozwala kształtować bardzo dobrze charakter, które uczy właśnie robienia rzeczy niemożliwych (...). W dzisiejszej Polsce harcerstwo postrzegane jest jako partnerstwo - uważa komendantka Chorągwi Zachodniopomorskiej ZHP.

Przywołuje tutaj druhna sytuację z Suszka z przed roku, gdzie harcerze ZHP i ZHR w bardzo krótkim czasie stanęli do wspólnej służby i pomocy mieszkańcom. Jak słuchacz radia przyznaje, mimo że nie jest już harcerzem to jednak to co nauczył się w harcerstwie i harcerskie idee są nadal w jego życiu żywe i aktualne.

Pomimo wielu zajęć, atrakcji i innych zabaw to nadal do harcerstwa bardzo często młodzież przychodzi sama i garnie się do zostania harcerką czy też harcerzem. Jednak jak sam przewodnik Michał Dąbrowski przyznaje, są potrzebne mimo to akcje m.in. w szkołach, gdzie dzieci są zachęcane do wstąpienia w szeregi harcerstwa.

- Harcerstwo poza tymi samymi umiejętnościami jest czymś po prostu dla chłopaka w wieku właśnie 10 lat (...) czymś atrakcyjnym. (...) Nie ukrywamy, że musimy się czasem wspomagać akcjami w szkołach, parafiach i innych grupach młodzieży, kiedy to my przychodzimy do nich, do większej grupy, pokazujemy im namiastkę harcerstwa.

Podejście rodziców do harcerstwa jest bardzo indywidualne i każdy rodzic inaczej reaguje na to co ich dziecko robi na zbiórkach. Jednak jak mówi pwd. Maria Tomaszewska rodzice oczekują od drużynowych i wychowawców wzajemnego zaufania.

- Wychowanie w harcerstwie opiera się na tym, że jakby sami rodzice wychowują swoje dzieci, a my im w tym częściowo pomagamy tym co dzieje się na naszych zbiórkach. Ponieważ to wychowanie zaczyna się właśnie w tych domach, a w pewien sposób może się dopełnić, czy rozwinąć na zbiórkach w takich formach z jakimi nie spotykają się w domach, a które w tym domu mogą się przydać. To są takie formy jak np. służba. Przede wszystkim stawiamy na to, aby to życie harcerskie było obecne w sposób naturalny w codziennym życiu naszych harcerek i harcerzy.

Według harcmistrza Krzysztofa Kujawskiego najkrótszą definicją określającą harcerza jest stwierdzenie "człowiek zaradny".

- Harcerz jest tak kształtowany w byciu harcerzem, że stawia mu się po kolei, konkretne, coraz bardziej wymagające wyzwania. On nie tylko mówi o sobie, że jest zaradny. On przeżył to, przeżył przygotowanie, żeby nie tylko potrafić właśnie rozpalić ognisko jedną zapałką. Tylko żeby potrafić zorganizować imprezę na 1600 osób, żeby potrafić pojechać na obóz koleją, gdzie w ciągu pięciu minut na stacji zadba o to, żeby 400 osób bezpiecznie wsiadło do tego pociągu. To są rzeczywiste wyzwania, które stawia życie, które stawiają konkretne rzeczy, które robi się w harcerstwie.

Na koniec pwd. Maria Tomaszewska zaprosiła wszystkich słuchaczy do odwiedzenia stoiska Obwodu Szczecińskiego ZHR na Pikniku pod Platanami na Jasnych Błoniach już w najbliższą niedzielę. Do którego to zaproszenia się gorąco przyłączamy!

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji